Szwedzi po amerykańsku dla stolema w sutannie. Muzeum w Wejherowie

W Pałacu w Wejherowie, siedzibie Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej, w sobotę, 3 czerwca odbył się wernisaż wystawy „Stolem w sutannie”, poświęconej księdzu Bernardowi Sychcie w roku jego 110. urodzin. Wydarzenie poprzedził koncert szwedzkiej grupy PPM, który spotkał się z bardzo życzliwym przyjęciem ze strony licznie zgromadzonej publiczności.

Trio ze szwedzkiego Karlshamn, grające muzykę Americana (połączenie country, bluegrass, rock, bluess, folk) w składzie: Peter Olofsson, Martin Giselsson i Paul Carlsson, wykonując muzykę na swój sposób tradycyjną i nastrojową, rozgrzało i wprowadziło w znakomity nastrój publiczność, pośród której znaleźli się m.in. uczestnicy Nocy Bibliotek, organizowanej przez Pedagogiczną Bibliotekę Wojewódzką – Filię w Wejherowie i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Wejherowie.

Finałem koncertu było brawurowe wykonanie przez Dyrektora Muzeum, Tomasza Fopke, piosenki „Kaszëbsczé jezora” z towarzyszeniem zespołu PPM.

Wsparcia finansowego przy organizacji koncertu udzieliła firma AGROLAND.

Wspomnienie o księdzu Bernardzie Sychcie wygłosił ksiądz prałat Daniel Nowak, kórego znajomość z ks. Sychtą datuje się od najwcześniejszych lat przyszłego wejherowskiego kapłana. Później ks. Nowakowi, w czasach pelplińskiego seminarium i wtedy, gdy był młodym księdzem, przypadła w udziale pomoc przy przepisywaniu i redakcji dzieła życia ks. Sychty, „Słownika gwar kaszubskich na tle kultury ludowej”. Ks. prałat opowiadał również o zwyczajach ks. Sychty, jego planie dnia, stosunku do ludzi. Nakreślił ponadto wizję rozwoju kaszubszczyzny.

Głos zabrała również, w imieniu zgromadzonej rodziny i swoim, bratanica bohatera wystawy, Stefania Sychta, kreśląc obraz wujka, osoby bliskiej i godnej najlepszych wspomnień.

Kurator wystawy, Piotr Schmandt, podkreślił wszechstronność i rozliczne talenty, jakimi obdarzony był ksiądz Sychta oraz wymienił wielość dziedzin, w jakich swobodnie poruszał się kapłan – etnologia, językoznawstwo, psychiatria, poezja, dramaturgia, plastyka. Wszyscy, którzy znali „Stolema w sutanie”, podkreślają, że był troskliwym kapłanem i – dobrym człowiekiem.

Tekst: Piotr Schmandt

Zdjęcia: Aleksandra Janusz, Piotr Schmandt