ZDARZYŁO SIĘ NA KASZUBACH. Z MUZEALNEJ PRASY

ZDARZYŁO SIĘ NA KASZUBACH. Z MUZEALNEJ PRASY
cz. 34 Na wycieczkę!

To nie jest wycieczka do średniowiecznego Torunia. Ani do Juraty pełnej luksusowych pensjonatów i znanych person ze stolicy (podobno Wieniawa i te jego panie...). Ani do Krynicy, gdzie przy odrobinie szczęścia można spotkać Jana Kiepurę. Ani też na Huculszczyznę, gdzie pierwotna egzotyka i i dania z mamałygą.
To coś znacznie, znacznie piękniejszego.

„DZIENNIK POMORSKI” NR 95 z 25 kwietnia 1937 r.

"Chojnice. Zwiedzanie rzeźni miejskiej i elektrowni. Zarząd Rodziny Urzędniczej zawiadamia, że w poniedziałek dnia 26 kwietnia urządza wycieczkę celem zwiedzenia rzeźni miejskiej i elektrowni.
Zbiórka uczestników wycieczki o godz. 16.45 u wylotu ulicy Młyńskiej i ulicy Sienkiewicza.
Uprasza się Szan. Członków R. U. oraz gości o jaknajliczniejsze i punktualne przybycie na powyższą wycieczkę."

Piotr Schmandt – kustosz Działu Literatury i Prasy Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej w Wejherowie